Paula Biskup - Balbalbal tekst piosenki (lyrics)
[Paula Biskup - Balbalbal tekst piosenki lyrics]
Nie słychać roztańczonych par
Do dna aż ci nie będzie żal mówiłeś
A teraz stoisz całkiem sam
Jedyne co zostało tu
To ty, po reszcie opadł kurz
I kiedy zamykali drzwi jak na złość
O tobie zapomnieli znów
Nie wchodź im w drogę
Choć to niezdrowe
Jedyne co chcą od pana
To balbalbal
Aż do rana
Balbalbal
Aż do rana
Balbalbal
Aż do rana
Aż do białego rana
I znów zostawią tutaj pana
W uszach wciąż dzwoni głośny śmiech
Chciałeś w swej dłoni trzymać jej
Lecz zamiast tego w palcach szklanka pęka
Jak twoje serce kruszy się
Nie wchodź im w drogę
Choć to niezdrowe
Jedyne co chcą od pana
To balbalbal
Aż do rana
Balbalbal
Aż do rana
Balbalbal
Aż do rana
Aż do białego rana
I znów zostawią tutaj pana
Kiedy oślepia cię dzień
Przeraża twój własny cień
Nie masz nikogo u boku
A w lustrze odbijasz się tylko o zmroku
A kiedy dotrzesz do dna
Spytaj się: czy to wciąż ja?
Toniesz znów w jednym momencie
A kim będziesz kiedy ich tutaj nie będzie?
Nie wchodź im w drogę
Choć to niezdrowe
Jedyne co chcą od pana
To balbalbal
Aż do rana
Balbalbal
Aż do rana
Balbalbal
Aż do rana
Aż do białego rana
I znów zostawią tutaj pana
Nie wchodź im w drogę
Choć to niezdrowe
Jedyne co chcą od pana
To balbalbal
Aż do rana