Areczek PRG - Wesoły dzionek tekst piosenki (lyrics)

[Areczek PRG - Wesoły dzionek tekst piosenki lyrics]

Co tu się kurwa dzieje?
Ulala, do chuja wafla

Wychodzę z klatki, już cisną się wariatki
Jedna drugą wali w pizdę, kochane sąsiadki
Stłukło się szkło, chuj wie o co im szło
Kurwo, szmato, lachociągu za kudły targaj ją
Jedna do niej mówi: "Masz, pij to frajerko
Piąty dzień przez ciebie chodzę
Ze złamaną ręką" "Chuj mnie twoja ręka
Jebać cię ruro w sranie"
Drwa i kawałek szkła
A tam dalej obok w bramie
Niech stary bigos, jebiący zawsze moczem
Mówi: "Kurwa zawsze wyjdę i
W czymś się umoczę"
Wypatrując jakieś grosze kto
Kopsnie pojareczkę
Spróbuj idąc się nie zrzygać
Jak podniesie się Celsjusz
Tadek stary wariat, tylko dupa łajdaczka
Łeb jak sklep
Ej brat flakon jazda na smaczka
Alkohol, padaczka od zawsze tu stoi
Ty jeszcze nie wiesz
A on już wie co się kroi
Ty jeszcze nie wiesz, a on wie, pytasz skąd
Mówi: "Kurwa, z kątowni, weź
Spierdalam stąd"
Na drugim piętrze kogoś wyprowadzają
Ona złamała mu nos, on jej szczękę
Się kochają
I tak w kółeczku od lat tu są oni
Nikt ich stąd tu nie ruszy
Ani siłą nie przegoni
Na plecach dwucyfrówka
W Sztumie w siedemdziesiątych
Dzieciak chodź coś ci powiem: "Który
Tu ma jakieś wąty?"
"Kogo mam rozjebać? Ilu kurwa zabić?"
Włączył się Bóg, tylko daj mu się napić
"Nie ma co się martwić, wszystko u mnie gra"
Mówi zgred, kichnął wnet, o pardon, kurwa fa
Szafa gra tak jak ja, niewiniątki człowiek
Żaden zbrodniarz ni złodziej, facet
Mówię tobie
To nie moja ręka, nie znam tego pacjenta
Był ale już po ptakach, chuj, nie ma klienta
Jedna mniej menda po jajach się nie szwenda
Praga to potęga co by nie mówili
Zapach spirytusu bez cukru i wanilii
Bo wy to kurwa ćpacie, a my to żeśmy pili
Bo wy to internety, chuje muje, dzikie węże
A ja ciężka przeprawa przez życia ciemięże
Bo wy to młoda krew, a ja już stary cep
No i wiesz co ja mogę? Zajebać ci w łeb
Dobra, dziadek, przytrzaśnij, piąteczka
Leć w komara przecież wiesz, że was
Kocham, dzieciak, szacunek, nara
Świruję, to buziaki, my to chuje, wy siusiaki
Oto zwykły Praski dzień
A ty miewasz czasem taki?

Elo wesoły dzionek, tu zawsze się coś dzieje
No i śmieje się ma morda
Kiedy słoneczko grzeje jakby tego było mało
Ktoś zaciął się w windzie
Nie wyobrażam sobie kurwa
Mieszkać gdzie indziej
Elo wesoły dzionek, patology tu
I patology tam, dobrze jest, w sumie luz
Jebać mróz, dawaj na dwór
Spójrz jak słońce daje
Śmiechy, że aż boli samar
Słychać całą naszą zgraję
Elo wesoły dzionek, tu zawsze się coś dzieje
No i śmieje się ma morda
Kiedy słoneczko grzeje jakby tego było mało
Ktoś zaciął się w windzie
Nie wyobrażam sobie kurwa
Mieszkać gdzie indziej
Elo wesoły dzionek, patology tu
I patology tam, dobrze jest, w sumie luz
Jebać mróz, dawaj na dwór
Spójrz jak słońce daje
Śmiechy, że aż boli samar
Słychać całą naszą zgraję

Interpretacja dla


Dodaj interpretację

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Interpretować